KLUB CEL.

4,5 355 opinii
Na podstawie opinii z Google

W podziemiach katowickiego Starego Dworca działa KLUB CEL, miejsce skupione na elektronice, techno, house, drum’n’bass i hardstyle. To kontynuacja tradycji dawnego INQbatora, więc klub ma mocne związki z lokalną sceną undergroundową.

Na miejscu są dwie sale taneczne, strefy chilloutu, miejsca siedzące, szatnia i dwa bary z drinkami oraz autorskimi koktajlami. Za brzmienie odpowiadają systemy KV2 Audio i Void Acoustic, a program obejmuje imprezy klubowe, występy DJ-ów, koncerty i wydarzenia rave.

Do CEL można przyjść na nocne tańce, ale także na warsztaty, wystawę albo inne wydarzenie kulturalne. Latem działa ogródek przy deptaku. Program i sposób zakupu biletów zależą od konkretnej imprezy.

To propozycja przede wszystkim dla pełnoletnich osób, które szukają mocnej muzyki elektronicznej i klubowej energii, a nie lokalu nastawionego na jedzenie. Operator zajmuje się także organizacją eventów, koncertów i imprez oraz wynajmem sprzętu nagłośnieniowego, DJ-skiego, multimedialnego i oświetleniowego.

Zobacz nas na Instagramie.

CEL

CEL

@klub.cel · 15 755 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,5 355 opinii
KrzysztofKruszewski44

KrzysztofKruszewski44

**"Klub CEL w Katowicach… No słuchajcie, jeśli szukacie miejsca, w którym człowiek wychodzi z roboty czy z domu, idzie na imprezę i zapomina, że istnieje coś takiego jak poniedziałek – to to jest właśnie to miejsce. W życiu odwiedziłem sporo klubów w Polsce i za granicą, ale CEL ma w sobie coś, co się rzadko spotyka – to jest miks dobrego klimatu, świetnej muzyki i ekipy, która serio lubi to, co robi. Jak jest z jedzeniem, to wiadomo w takich klubach bo nigdy nie szedłem tam na kolację – tu się pije, tańczy i żyje chwilą – ale drinki? Sztos. Obsługa? Przemiła. Od samej góry, czyli pani Dominiki, menadżerki, która nie jest typowym ‘szefem zza biurka’, tylko dalej stoi za barem, nalewa, uśmiecha się i ogarnia cały ten imprezowy cyrk, po Panią Karolinę, która ogarnia selekcję na wejściu – zawsze każdego skasuje jak należy, a przy tym potrafi w ułamku sekundy ocenić, czy ktoś w ogóle nadaje się na imprezę, czy lepiej, żeby poszedł się przespać. I to jest złoto, bo dzięki temu klimat w środku jest taki, jaki być powinien – bez przypadkowych ludzi, którzy rozwalają zabawę. Ochrona, czyli nasza przysłowiowa bramka, też robi robotę – to nie jest ekipa, która patrzy na Ciebie krzywo od pierwszego kroku. Oni naprawdę dbają o to, żeby ludzie w środku czuli się bezpiecznie i żeby przypadkiem ktoś w złym stanie nie wbił się na parkiet. Jak jesteś normalny – to traktują Cię jak swojego. Jak zaczynasz świrować – to po prostu grzecznie wyprowadzą, zanim zrobisz sobie lub komuś krzywdę. Sam klub jest idealny dla wolnych dusz – możesz tańczyć, skakać, zamknąć oczy i dać się ponieść muzyce elektronicznej aż do samego rana. Ludzie są różni – od ekipy, która przyszła się wyszaleć po ciężkim tygodniu, po takich, którzy po prostu kochają muzykę i nie wychodzą z parkietu. Atmosfera undergroundu, bo lokal jest trochę ‘pod ziemią’, dosłownie i w przenośni – schodzisz ze świata codzienności i wchodzisz w strefę, gdzie liczy się tylko dobra zabawa. Lokalizacja – kilka minut od dworca, więc zero problemu z powrotem, czy to piechotą, czy taksą. Teraz jedyny minus, który mam – a w sumie bardziej prośba niż zarzut – CEL kończy imprezę o 6 rano. Wiem, że to standard, ale serio… kiedy klub jest nabity pod korek, ludzie tańczą, pot leje się z sufitu, a DJ dopiero wchodzi na najwyższy poziom – to chciałoby się, żeby grali dłużej. Są miejsca w Katowicach, które potrafią przedłużyć imprezę do późnego rana, więc może i tutaj kiedyś będzie taka opcja. Druga rzecz – przy pełnym obłożeniu klimatyzacja mogłaby być trochę mocniejsza, bo w szczycie temperatury parkiet potrafi zamienić się w tropikalną dżunglę. Ale to są szczegóły, które nie psują całości wrażeń, tylko taki mój feedback jako stałego bywalca miejsc, gdzie muzyka elektroniczna gra do utraty tchu. Jakieś batony czy inne źródło energii też by się przydało, jednak z uwagi na specyfikę klubu kuchnia nie ma sensu. Podsumowując – Klub CEL to nie jest tylko miejsce, gdzie ‘idzie się na imprezę’. To jest miejscówka, gdzie się wraca, bo czuje się klimat, ludzi, energię. To jest taki Katowicki punkt na mapie, gdzie można bez spiny bawić się do rana, pić dobre drinki, poznać ciekawych ludzi i na chwilę zapomnieć, że istnieje świat poza tym parkietem. Za obsługę – 10/10. Za muzykę – 10/10. Za klimat – 11/10. Polecam każdemu, kto chce poczuć prawdziwe nocne życie Katowic."** Jak to w dużym mieście bywa, Katowice są takowym a przy okazji centrum aglomeracji Śląskiej, istnieje też konkurencja, która nie zasypuje gruszek w popiele...ale o tym w innym miejscu, bo nie taki jest CEL tego komentarza. 🔥🤩🪽🥁

Opinia z Google · Edytowano 10 miesięcy temu
Beridok Rinyu

Beridok Rinyu

tl;dr:Jak "klub techno" jest jak najbardziej OK, ale doświadczenia są zależne od eventowości. Długa wersja: Wydarzenia najlepiej sprawdzać na ich fanpage'u na Facebooku. Byłem kilka razy z inicjatywy kumpla. Do klubu wchodzi się po schodach w dół. W sezonie letnim jest również otwarty ogródek, do którego wstęp jest darmowy. Na plus, że wczesne przyjście, bądź z zapisem na FB "Wezmę udział" potrafi obniżyć cenę wejściówki przed północą. Palarnia znajduje się na zewnątrz, na przeciw schodów - między palarnią, a schodami jest wejście. W środku klubu są szatnia, 2 bary, strefa chill z kanapami oraz kilka spotów ze stolikami do odpoczynku na siedząco, do tego 2 sale taneczne, "tunel" i "chmurka' - ta druga mimo swojego uroku, jest czasem zamykana (głównie z powodu braku ludzi). Największą zmorą klubów są toalety - wiadomo, że za ich porządek winni są inni uczestnicy imprezy (bądź poprzedzających). Jest to raczej standardowy problem klubów. Krany są w porządku i nie czuć się przy nich jak bydło. Zakupimy tu wodę w butelce - cena 10 PLN za 0,5L. (Stan na czerwiec 2026). Na paragonie zobaczymy: Cel Events Sp. z o.o.

Opinia z Google · miesiąc temu
Piotr

Piotr

Dzień dobry, piszę z perspektywy stałego klienta. Samo miejsce oraz barman robią świetną robotę, jednak chciałbym zgłosić zastrzeżenia do pracy barmanki oraz jednego z ochroniarzy. Pani pracująca na barze regularnie odnosi się do gości z lekceważeniem i opryskliwością. Gdy ktoś próbuje wyjaśnić sytuację, pracownik ochrony reaguje w sposób skrajnie nieprofesjonalny i stronniczy. Proszę o interwencję i rozmowę z pracownikami na temat kultury osobistej oraz standardów obsługi klienta. Girl ty pracujesz za najniższą krajową jako barmanka. Także trochę szacunku.

Opinia z Google · miesiąc temu
Rafał Masełek

Rafał Masełek

Beznadziejny. Zamówiłem Cuba Libre, zamiast 31 zł jak w menu kazali mi zapłacić 35 zł. Jak zwróciłem na to uwagę to kobieta tam pracująca oznajmiła, że „Pepsi im się skończyło” i „użyli fritz coli”. Faktycznie. Wlali mi fritz cole zero. Absolutnie nienawidzę coli zero i słodzików. Nie dość że drink beznadziejny to jeszcze droższy. A ta cała muzyka live to dwóch licealistów „miksujących”(puszczających w pętli) jakieś niszowe amerykańskie rapy. Słabo.

Opinia z Google · miesiąc temu
Maja Pośpiech

Maja Pośpiech

Super klub trochę za mało takich mocnych imprez typu hard , czasem nie ma deski sedesowej ale jest to też zrozumiałe bo ludzie to niszczą na bieżąco na imprezie i minus za wentylację kiedy jest dużo osób to nie da się oddychać , ale ogólnie to polecam i chodzę dość często

Opinia z Google · 7 miesięcy temu
Jakub Nowak

Jakub Nowak

meh. obsługa oschła jak koryto Wisły latem. doceniam ogródek na górze, ale ogólnie trochę zwała

Opinia z Google · tydzień temu