Opinie gości.
Mateusz Zeprzałka
Jedzenie ogólnie bardzo dobre. Bruschetta, którą zamówiłem na przystawkę, była naprawdę smaczna, choć dwie malutkie kromeczki pieczywa za 32 zł to moim zdaniem zdecydowanie za mało. Sama w sobie pyszna, chociaż bardziej nazwałbym ją „wariacją na temat bruschetty” niż klasyczną bruschettą 😉 Ale wiadomo, każdy ma swój gust. Makarony również bardzo dobre i pod względem jedzenia naprawdę trudno się do czegoś przyczepić. Niestety, jeśli chodzi o sam lokal i atmosferę, to nie jest już to, czym kiedyś była stara La Pasta. Brakuje tej przyjemnej atmosfery, przez którą chciało się tam po prostu wracać. Muzyka jest zdecydowanie za głośna, do tego stopnia, że ciężko swobodnie porozmawiać i usłyszeć siebie nawzajem. Obsługa w porządku, natomiast samo miejsce nie zachęca mnie do dłuższego siedzenia. Dla jedzenia można wrócić, bo jest naprawdę dobre. Brakuje jednak tego klimatu starej La Pasty, do której wracało się nie tylko na makaron, ale też po prostu dla atmosfery.
Ala Wu.
Byłam w La Pasta Bar w starej lokalizacji, makaron Cacio E Pepe był dla mnie zbyt ostry-pieprz bardzo intensywnie zdominował smak, nie zjadłam do końca. Postanowiłam dać drugą szansę. Lokal przy Warszawskiej we wnętrzach Kryształowej, robi wspaniałe wrażenie.. no i to byłoby na tyle jeśli chodzi o pozytywy. Zamówiliśmy CARBONARĘ- podano bardzo małą porcję, guanciale 5 skrawków, sos bez smaku, wg nas brakowało twista, może zbyt mało pecorino? Najgorsze było polecone przez kelnera: makaron z kurkami i białą truflą. Makaron smakował jak🙈 zupa pieczarkowa z łazankami. Poważnie😅 sos pieczarkowy z kurkami, co gorsza dodana suszona marchewka w mikro kostce jak przyprawy kucharek, danie było mdłe i słodkie. Zamówiliśmy lemoniady, obie zrobione z limonkowego czy cytrynowego syropu-słodkie i powodujące zgagę. Nie zostaliśmy na deser;) Nie wiem czy mam pecha z tą knajpką ale nie wyszłam zadowolona:(
Jaroslaw Lenartowicz
W sumie to wyszło to tak dość spontanicznie, bo byliśmy w innym miejscu. Piliśmy sobie winko, jedliśmy przystaweczkę (notabene przepyszną) i jak zaczęliśmy rozmowę o jedzonku, to zdecydowaliśmy że wszyscy (we trójkę) mamy ochotę na włoską pastę, no a że jeszcze nie byliśmy w La Pasta Bar, który jest niedaleko (tam gdzie kultowa Restauracja "Kryształowa") więc się tam "przenieśliśmy". I to był super wybór! Obsługa, klimat, no i przede wszystkim jedzoko to coś fantastycznego! Wzięliśmy przystaweczki: carpacio z tuńczyka i cukinię z krewetkami, a na główne: carbonarę i truflową, no i to byly najepsze wybory! Do tego wyborne (wytrawne) białe winko i spędziliśmy przecudowny czas! Dziękujemy! Na pewno jeszcze wrócimy!
Kobieta Grizzly
Bardzo ciekawe miejsce. Jedzenie smaczne, makaron nieprzegotowany, sosy wyraziste. Obsługa w porządku. Jedynym minusem dla mnie jest siedzenie zaraz przy kuchni, trochę wydaje mi się niehigieniczne, że mam przed twarzą pudełko z niczym niezasłoniętym chlebem, na który mogłabym kichać albo bóg wie co jeszcze. Ale to już może moja fanaberia, to tak tylko dla informacji :)
Paweł Sordyl
Tuńczyk pod każdą postacią tutaj obłęd, lekki rozpływający się w ustach, nieważne czy to stek czy crudo. Makaron zawsze genialny ugotowany w punkt i te sosy 🤤🤤🤤 po zmianie lokalizacji trochę ciężko z zaparkowaniem zwłaszcza jak specjalnie się jedzie 100km ale na taki posiłek warto przejść i nawet pół miasta z parkingu 👌🏼
Gregor K
Makarony Cacio e Pepe i Cinque Formaggi przepyszne i wyraziste w smaku jak we Włoszech. Tiramisu pistacjowe obłędne. Bardzo gęste i kremowe. Wszystko komponuje się idealnie. Najlepsze tiramisu jakie jedliśmy w naszym życiu, wliczając kilka wizyt do Włoch. Idealne po intensywnych w smaku makaronach.